


O mnie
Mam na imię Marta, mam 41 lat i jestem w trakcie szkolenia na psychoterapeutę w Norsk Gestaltinstitutt. Pochodzę z Polski, ale mieszkam w Norwegii od 2009 roku. Życie przywiodło mnie tu trochę przez przypadek – z czasem jednak zrozumiałam, że to właśnie tu jest mój dom. Na dobre i na złe.
Oferuję terapię gestalt po polsku – indywidualnie, w Drammen oraz online – dla Polaków mieszkających w Buskerud i całej Norwegii. Jako terapeutka w trakcie szkolenia pracuję pod regularną superwizją i oferuję przystępne ceny, bo wierzę, że wsparcie psychologiczne powinno być dostępne dla każdego.
Przez wiele lat pracowałam jako architektka krajobrazu. Lubiłam tę pracę, ale jednocześnie czułam, że moja uwaga nieustannie wędruje do wewnątrz. Bardziej fascynował mnie krajobraz ludzki – ten wewnętrzny – niż ten zewnętrzny. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego reagujemy tak, a nie inaczej, co nas kształtuje i co sprawia, że czujemy się bezpiecznie lub niebezpiecznie w kontakcie z innymi.
Przez regularną praktykę medytacji, a później przez spotkanie z terapią gestalt poczułam głęboki rezonans. Miałam wrażenie, że coś we mnie zostało dostrzeżone i zrozumiane. Mając 38 lat, podjęłam trudną, ale konieczną decyzję: odeszłam z bezpiecznej i przewidywalnej pracy i rozpoczęłam szkolenie, które było dla mnie prawdziwsze. To nie była decyzja, którą otoczenie przyjęło z oklaskami – ale była moja. W terapii zaczęłam rozumieć, dlaczego tak często wątpiłam we własny głos i pozwalałam innym definiować, co jest dla mnie „właściwe”.
Jestem osobą, w której mieszka zarówno ciekawość, jak i lęk – i oboje ukształtowały moje życie. To ciekawość kazała mi podróżować samotnie, przeprowadzać się, próbować nowych rzeczy i przekraczać własne granice. Lęk też był obecny – ale nauczył mnie czegoś ważnego: jak wiele odwagi kryje się w uczciwości, w słuchaniu siebie, w prawdziwym spotkaniu z sobą i z drugim człowiekiem.
Muzyka zawsze była dla mnie azylem. Kocham te chwile, gdy ludzie razem coś tworzą – czy to w rozmowie, w orkiestrze, czy w kręgu bębniarskim. Gdy rytm nas odnajduje, gdy wszyscy słuchają siebie nawzajem bez słów – powstaje rodzaj kontaktu, który przypomina mi, dlaczego relacje mają tak wielkie znaczenie.
Przyjmuję w Åmot oraz online – po polsku i norwesku. Zapraszam na pierwszą rozmowę.
